Asset Publisher Asset Publisher

Zurück

Sowy w kulturze

Sowy w kulturze

Co w lesie huczy?

Sowy oddziałują na wyobraźnię ludzi od tysiącleci, a ich motywy znajdziemy w wielu dziełach, od starożytnych po współczesne. Jednych ptaki te niepokoją, innych urzekają. Kojarzą się z mądrością, ale też z niebezpieczeństwem i śmiercią.  Odzwierciedlenie zachwytu, czy też strachu, znajdziemy w licznych ludowych powiedzeniach takich jak: Sowa – mądra głowa; Sowa na dachu kwili, umrzeć komuś po chwili.

Najstarsze uwiecznione przez człowieka oblicze sowy ma ponad 30  tysięcy lat i znajduje się w Jaskini Chauveta we Francji. Sowy utrwalano dla oddania ich ptasiej potęgi i wykorzystywano jako efektowne detale zdobnicze. Ich wizerunki dekorowały greckie wazy, a i dzisiaj znajdziemy odwzorowania sów w przedmiotach codziennego użytku. Rzemieślnicy wykuwają je w kamieniu, artyści rzeźbią w drewnie, metalu, ceramice, bursztynie i wielu innych materiałach.

W zbiorach muzealnych Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie znajduje się ponad pięćset eksponatów z motywem sowy. Na wystawie „Kulturotwórcza rola lasu” w Oficynie zobaczyć można sowę z brązu autorstwa profesora Bronisława Chromego, sowę jako element pracy „Opis puszczy" Józefa Wilkonia, rzeźby: płomykówki, włochatki, puszczyka mszarnego, syczka, sowy jarzębatej wykonane przez Mariana Murka i Ludwika Oleksego, a także numizmat z wizerunkiem puchacza. Ośrodek Kultury Leśnej posiada również również grafiki sów Adama Półtoraka.

    

                     Marian Murek, Syczek (od lewej) i sowa jarzębata                       Bronisław Chromy, Sowa

     

               Adam Półtorak, Pójdźka                                                             Adam Półtorak, Syczek

Magazyny muzealne skrywają ponadto kolekcję 466 sowich figurek, które kolekcjoner, Kazimierz Franke nabywał podczas swoich podróży po świecie. Niektóre z nich są bogato zdobione, sprawiając wrażenie wyrobów jubilerskich, inne charakteryzuje urzekająca prostota. Mają one od jednego do kilkudziesięciu centymetrów i przez blisko rok były eksponowane w formie wystawy czasowej w Muzeum Leśnictwa.  

                

Sowy wyraźnie różnią się wyglądem od innych ptaków. Ich gałki oczne osadzone są frontalnie, jak u człowieka, a głowa może obracać się o więcej niż 180 stopni. To właśnie duże przenikliwe oczy i szlara, czyli promieniście ułożone pióra, ubarwione odmiennie od reszty upierzenia, powodują, że nie pozostajemy na nie obojętni. 

Ptaki te są głównymi aktorami w wierzeniach i przesądach wielu krajów. Bezszelestny lot, szpony i nocny tryb życia kojarzyły je najczęściej ze śmiercią. Demony słowiańskie – strzygi – nazwę zawdzięczają właśnie łacińskiemu Strix (nazwa rodzajowa ptaków z podrodziny puszczyków), a powiedzenie: pójdź, pójdź w dołek pod kościołek – przenikliwemu puuijć pójdźki.

Tą samą pójdźkę przypisano również bogini mądrości Atenie. Wierzono, że ptaki, gnieżdżące się na murach Akropolu, były jej posłańcami. Sowy miewały zatem i pozytywne oblicze. Na przestrzeni wieków, w wielu krajach były podziwianie. Uwielbiali je uczeni, mędrcy, poeci. Sowę, uważaną za ptaka refleksyjnego, poważnego, symbolizującego wiedzę, często możemy spotkać w towarzystwie książek. Wizerunki sów znajdują się w logo wielu bibliotek, w herbach szlacheckich i herbach miast. 

Zachęcamy do bliższego poznania tych niezwykłych ptaków podczas akcji Lasów Państwowych „Co w lesie huczy?”, która trwa od 11 do 13 marca. Przełom lutego i marca to okres sowich godów. W lasach można usłyszeć pohukujące samce starające się zaimponować samicom i oznaczające granice swojego terytorium. To dobra okazja, aby przyjrzeć się im z bliska. Zapraszamy do śledzenia naszego profilu na FB. Znajdziecie tam wiele zaskakujących faktów, ciekawostek, podpowiemy też, jak je obserwować.